Sucre, La ciudad blanca numer dwa

Bloqueo

Nagle autobus się zatrzymał przed nami długa kolejka samochodów, trafiło i na nas. Wszyscy, którzy odwiedzili Boliwię znają bloqueo, na nas trafiło narodowe bloqueo około 6 dniowe (w niektórych partiach państwa trwało dłużej). Bloqueo jest to blokada wyjazdów i wjazdów do wszystkich miast Boliwii przez w naszym przypadku kierowców ciężarówek. Taki rodzaj strajku czasami przeobraża się w pełną przemocy demonstrację, my mieliśmy szczęście i mogliśmy całą blokadę przejść bezpiecznie pieszo, około 2 godziny marszu, następnie zatrzymuje się jakieś trufis (taksówkę która funkcjonuje jak autobus), combi lub autobus i można kontynuować ostatni kawałek dojazdu do miasta. Kierowcy zablokowali wszystkie dojazdy do miast ponieważ prezydent Evo Morales zapowiedział podwyższenie podatków (w tej chwili kierowcy w Boliwii prawie ich nie płacą), chwila o tyle jest ważna, że karnawał zbliżał się wielkimi krokami, a największe obchody karnawału w Oruro stanęły po znakiem zapytaniem, co więcej zbliżające się referendum dotyczące zmiany konstytucji wywierało dodatkowy nacisk na władzę żeby sprawę zakończyć jak najszybciej.

 

31.01-04.02.2016

Sucre

01.02.16

Sucre

Miasto leży w Kordylierze Centralnej na wysokości 2700 m i jest stolicą konstytucjonalną Boliwii. W czasie panowania Hiszpanów miasto nazywał się La Plata jednakże po wyzwoleniu Boliwii nazwę tę zmieniono na Sucre, na cześć generała Antonio Jose de Sucre charyzmatycznego Wenezuelskiego przywódcy walk z wojskami kolonizatorów w bitwie pod Ayacucho. Sucre jest miastem turystycznym wpisanym na listę UNESCO dzięki zachowanym, pomalowanym na biało zabudowaniom z XVIII i XIX wieku. Mieszkała w nim elita kolonialnej Boliwii a srebro i pieniądze wędrowały tu z położonego na południe górniczego miasta Potosi. Udało nam się znaleźć tani hostel niedaleko Mercado Central. No i jak mówią pech chodzi w parach i zniknęły nam z pokoju dolary i euro, według policji standardowe działanie recepcjonistki. Część banknotów została ocalona ponieważ złodziej zazwyczaj nie chce żeby zorientować się, iż zostało się okradzionym, pierwsze banknoty które widać przez saszetkę zostały, a reszta zmieniła właściciela. Miasto jest urocze, plac centralny i małe pomalowane na biało uliczki zachęcają żeby się w nich zgubić, ale nie jest to Arequipa której tytuł la ciuda blanca naprawdę się należy (biała farba to nie biały kamień wulkaniczny).

Z miasta wyjechaliśmy trufim które odstawiło nas pod bloqueo, kilka godzin marszu przez lokale wioski i po drugiej stronie blokady czekał na nas stopniowo zapełniający się autobus jadący w stronę bloqueo pod Potosi.

02.02.16

03.02.16

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s