Nuestra Señora de La Paz

 

18-24.01.2016

La Paz

Do Nuestra Señora de La Paz (Nasza Pani Królowa Pokoju) wjechaliśmy od strony El Alto (miasto położone na płaskowyżu przylegające do stolicy) droga zakręca i zbliża się do krawędzi kanionu skąd zobaczyć można położone 500 m niżej centrum La Paz. El Alto i La Paz to niemal jedno miasto, z tą różnicą że El Alto jest dużo biedniejsze. Stolica Boliwii jest najwyżej położoną stolicą świata 3 600 m n.p.m, El Alto 4 150 m n.p.m znajduje się w kanionie między płaskowyżami i wysokimi górami takimi jak Illimani Huayna Potosi, Mururata oraz Illampu. Żyje w nim ponad 2 ml (razem z przedmieściem El Alto) Boliwijczyków.

Zamieszkaliśmy w bardzo hałaśliwym hostelu Inti Wasi w którym zdecydowana większość gości to Argentyńczycy, reszta to mała grupka francuzów, spokojni Koreańczycy i Japończycy. Boliwia jest brudna, hostele, toalety, restauracje, ulice i ludzie. Higiena jest na bardzo złym poziomie, często spotkać można kobiety siusiające na ulicy pod spódnice (i na spódnice), wszystko wyrzucane jest na ziemie, bezpańskie psy to rozgrzebują i roznoszą, jest też dużo żebraków.

La Paz posiada dużo drapaczy chmur, ulica ambasad wydaję się „europejska”, plac centralny Murillo jest stosunkowo mały, a Mercado przestronny. Jedną z zalet miasta są wyciągi, pomarańczowy, zielony i czerwony, w planach ma ich powstać dużo więcej. Wyciągi te służą jako komunikacja miejska dla dużej liczby mieszkańców obrzeży miasta, jak i El Alto (koszt biletu to tylko 3 boliwiano, a w ciągu 20 min z centrum można znaleźć się na brzegu płaskowyżu). Pierwszy wyciąg jaki wypróbowaliśmy to pomarańczowy, a drugi czerwony. Widoki na miasto i otaczające je góry są wszechobecne. El Alto jest miastem samym w sobie spotkaliśmy w nim charakterystyczne tylko dla niego domy w stylu Cholete, parter to przestrzeń komercyjna, pierwsze piętro służy do zgromadzeń a pozostałe są mieszkalne, przypominają nam domu bogatych Romów (bardzo bogato zdobione, dużo koloru złotego, srebrnego, jaskrawych żółci, zieleni, pomarańczy).

Małe ogniska przed barakami to ofiary dla Pachamamy i innych Bóstw. Oczywiście większość Boliwijczyków to katolicy, jednocześnie religia jest traktowana znacznie swobodniej jak w Polsce i nie wyklucza współistnienia z lokalnymi, dużo starszymi w tym regionie wierzeniami.

22.01.20116

Fiesta de Estado Plurinacional

Święto w którym Boliwijczycy obchodzą 10 lecie prezydencji Evo Moralesa i 7 lat zmiany konstytucji oraz nazwy kraju z Republiki na Estado Plurinacional. Boliwia określa się więc od 2009 roku jako wolny, niezależny, suwerenny, demokratyczny, inter-kulturalny kraj, w którym rząd wybrany jest poprzez demokrację partycypacyjną, przedstawicielską i wspólnotową przy równych prawach kobiet i mężczyzn. Nowy model implikuje również, iż osoba wybrana przez daną społeczność reprezentuje ją i jej kulturę w rządzie. Boliwia stworzona jest z małych społeczności, które funkcjonują same. Evo Morales został wybrany w 2015 roku po raz trzeci na kadencję prezydencką, na ulicach można podziwiać slogany głoszące: „Si por Evo

Morales presidente 2020/2025” (tak dla Evo Moralesa prezydenta na 2020/2025). Boliwijczycy świętują też 6 sierpnia, który jest datą utworzenia kraju w 1825 roku. Boliwijczycy ze wszystkich regionów prezentowali przed prezydentem swoje tradycyjne stroje, tańce i muzykę.

Im więcej kolorowych halek ma tancerka tym jest bardziej doświadczona.

Więcej zdjęć na agawalorek.wordpress.com

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s