Oxapampa

Oxapampa

21.11.2015

Oxapampa położona jest w regionie Pasco należy do regionu naturalnego zwanego “Selva Alta” inaczej w wolnym tłumaczeniu “wysoką dżunglą”. Zaraz po wyjściu z colectivo przywitała nas tropikalna ulewa, po krótkiej drzemce postanowiliśmy zwiedzić miasto i wejść na położony niedaleko na wzniesieniu  pawilon widokowy.

22.11.2015

Oxapampa droga do Chontabamba i Tunqui Cueva

Drugiego dnia postanowiliśmy zwiedzić okolice i wybraliśmy się pieszo do położonej o 8 km dalej wioski Chontabamba. Jest to mała miejscowość słynąca z uprawy kawy i słodkich owoców pasji. W miejscowości jest wzniesienie z krzyżem z którego rozpościera się wspaniały widok na okolice. Dojście do krzyża jest w miarę trudne, trzeba znaleźć cmentarz i przed nim skręcić w lewo przechodząc przez płot z drutu kolczastego, następnie po konsultacji z miejscowym chłopem znaleźliśmy ścieżkę prowadzącą do krzyża. Ludzie w regionie Oxapampy są bardzo otwarci i sympatyczni, pomagają nawet bez proszenia o pomoc, są ciekawi i bardzo spokojni. Po wiosce postanowiliśmy wrócić inną drogą, po prawej stronie rzeki, po drodze zwiedziliśmy Rancho Victoria i jaskinie Tunqui Cueva. Pogoda nam dopisała a widoki jak zwykle były wspaniałe. Przenieśliśmy się do położonego w centrum przy kościele hostel “Reyna”, tani pokój dwu osobowy z prysznicem z ciepłą wodą!

23.11.2015

Oxapampa dżungla/rezerwat narodowy Yanachaga Chemillen

Rezerwat Yanachaga Chemillen położony jest niedaleko Oxapampy, jakieś 8 km marszu od jej centra. Idąc drogą prowadzącą do rezerwatu spotkaliśmy naszą nowo poznaną koleżankę z Argentyny, która prowadzi małe NGO. Podwiozła nas samochodem do wejścia do parku i pokazała jej organizacje w której zajmują się ochroną dżungli i kształceniem lokalnych ludzi jak nie szkodzić przyrodzie. Wizyta była bardzo kształcąca po niej skierowaliśmy się do początku szlaku. Byliśmy prawie całą drogę zupełnie sami, wszechobecna zieleń, niezliczona ilość roślin i dziwnych owadów wprawia w zawrót głowy. Szlak jest piękny. W drodze powrotnej minęli nas strażnicy parku, z maczetami w ręku utrzymują szlak przejściowy, to byli jedyni ludzie jakich spotkaliśmy. W drodze powrotnej do Oxapampy mijaliśmy wiele rzek no i po raz pierwszy zaliczyłam niechcianą kąpiel marsz w mokrych butach był nieco trudniejszy:)

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s