Santa Cruz Trek solo, 50 km w deszczu

10.11.2015

Na czterodniowy Terk w Crordilierah Blancas wyjechaliśmy o 5 rano. Autobus zawiózł nas do Yungay, jakąś godzinie drogi z Huaraz, z Yungay po znalezieniu odpowiedniego przystanku pojechaliśmy małym “combi” do Vaqueria (mała miejscowość położona wysoko w górach). Po Yungay kończy się droga asfaltowa i przez kolejne trzy godziny jedzie się małą krętą ścieżką między wspaniałymi widokami.

Pierwszy dzień był trudny, wysokość, zmęczenie i deszcz dały nam się we znaki, ale widoki wszystko kompensowały. Doszliśmy do małego mostku jakieś 6 godzin drogi z Vaqueria i tam postanowiliśmy zostać na noc. Pierwszego dnia byliśmy sami cały czas. Nie widzieliśmy innych osób oprócz w samej wiosce, później byliśmy tylko my, góry, i kontroler biletów do Parku Huascaran.

 

Drugi dzień był lepszy, siły wróciły w nogach, a wysokość przestała przeszkadzać. Szliśmy cały czas w stronę Punta Union, podejście było długie i bardzo strome ale widoki niesamowite. Poznaliśmy też dziewczynę z Argentyny, która podróżowała samotnie, oraz 4 Szwajcarów (Dwoje włoskojęzycznych, jedna francuskojęzyczna, i kolejna niemieckojęzyczna:). Z naszymi nowymi znajomymi udało nam się szybko dojść do najwyższego miejsca treku 4 750 m n.p.m. Po 7 godzinach marszu dzień skończyliśmy szybko, po czym obiad i spaliśmy już o 18 na samym końcu drugiego kempingu.

Trzeci dzień  okazał się dla mnie najtrudniejszy, ale udało nam się dojść do Alpamayo base camp i jeziora Arhuaycocha 4 400 m n.p.m które są dodatkowym etapem od głównego szlaku, który trwa jakieś 3 godziny. Jezioro było wspaniała, lodowiec wpada bezpośrednio do lazurowej wody a widok na dolinę zapiera dech w piersiach (strome podejście też:). Skończyliśmy godzinę marszu za 3 kempingiem.

Ostatni dzień był krótki po 4 godzinach marszu w dolinie doszliśmy do pęknie położonej wioski Cashapampa 2900 m n.p.m. Małe kombi zaczęło zjeżdżać z doliny i widoki na całą Cordiliere Negra są nie do zapomnienia. Od tej strony doliny słońca nie brakowało a ilość kaktusów się zwiększyła.

20151113-IMG_2987.jpg

Każdego dnia Santa Cruz  mieliśmy trochę słońca, dużo deszczu, i wspaniałe widoki. Oprócz naszych nowo poznanych znajomy minęła nas również grupa turystów zorganizowanych, którzy bez plecaków, z osłami, a jedna Francuska na koniu!, pokonali trek. Nie polecamy nikomu grupy zorganizowanej, a brak szacunku dla gór, natury czy padające, przeładowane ze zmęczenia osły i konie niestety również pozostają w pamięci.

Santa Cruz Trek jest bardzo zróżnicowany. Widoki zapierają dech w piersiach a zmiana krajobrazu, flory i pogodny sprawia, że jest to jeden z najbardziej znanych Treków Cordiliery Blanki.

 

 

Advertisements

One thought on “Santa Cruz Trek solo, 50 km w deszczu

  1. Takie widoki pozostają w sercu na całe życie😄a jak z jedzeniem w takich górach?jakie są obyczaje i gusta kulinarne tamtejszych mieszkańców wiosek?

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s